OpenAI odkryło możliwość ingerencji w wybory AI
OpenAI odkryło strategię masowego wtrącania się w wybory. Jak firma planuje walczyć z podróbkami sztucznej inteligencji?
OpenAI ogłosiło swoją strategię mającą na celu ochronę przyszłych wyborów przed potencjalnymi nadużyciami AI. Inicjatywa ta pojawiła się w krytycznym momencie, gdy do wyborów przygotowuje się ponad 50 krajów.
Pojawiający się trend generatywnej sztucznej inteligencji, w szczególności Dall-E, wzbudził obawy co do jej potencjalnego wykorzystania w tworzeniu fałszywych obrazów. Taka technologia może manipulować zdjęciami polityków w kontrowersyjnych sytuacjach. Stanowi to poważne zagrożenie dla uczciwości wyborów. Problem dotyczy także generatorów tekstu opartych na sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT, które potrafią generować realistyczne teksty.
Blog OpenAI podkreśla zaangażowanie organizacji w nadchodzące wybory w 2024 roku w głównych demokracjach. Plan obejmuje rozpowszechnianie dokładnych informacji o głosowaniu, egzekwowanie polityki i zwiększoną przejrzystość w celu przeciwdziałania potencjalnym zagrożeniom związanym ze sztuczną inteligencją.
Firma utworzyła dedykowany zespół, w skład którego wchodzą eksperci ds. bezpieczeństwa, prawa, inżynierii i polityki, aby zapobiegać niewłaściwemu wykorzystaniu jej technologii. Chociaż OpenAI wdrożyło zabezpieczenia dla swojego narzędzia Dall-E, aby zapobiec tworzeniu obrazów przedstawiających prawdziwych ludzi, nie wszystkie start-upy AI posiadają takie zabezpieczenia.
Aby temu zaradzić, OpenAI zaimplementowało funkcję w ChatGPT, która przekierowuje użytkowników z USA do CanIVote.org w celu uzyskania ważnych informacji o głosowaniu. Ponadto firma opracowuje metody identyfikacji obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję i współpracuje z Koalicją na temat pochodzenia treści i autentyczności w celu oznaczania fałszywych materiałów wizualnych.
Wcześniejsze przykłady wpływu sztucznej inteligencji na wybory obejmują wykorzystanie fałszywych nagrań dźwiękowych podczas wyborów na Słowacji wymierzonych w jednego z kandydatów oraz sfabrykowany klip audio przedstawiający przywódcę brytyjskiej labourzystów Keira Starmera.
Źródło: Niezależny