Tak, procesor M4, który nie został jeszcze wprowadzony, może pojawić się w iPadzie Pro przed komputerem Mac. To dość niezwykłe i wydaje się głupie... ale czy naprawdę? Apple może mieć dobre powody, aby w tym roku zadebiutować M4 w iPadzie Pro, zwłaszcza biorąc pod uwagę, czym jest M4, nacisk na sztuczną inteligencję na WWDC w przyszłym miesiącu i potrzebę poważnego zwiększenia sprzedaży iPadów.
Czego oczekujemy od M4
Zanim porozmawiamy o powodach, dla których iPad Pro z M4 ma teraz sens, przyjrzyjmy się, czego od niego oczekujemy.
M4 ma być kuzynem procesora Apple A18, który jeszcze w tym roku zadebiutuje w iPhonie 16 Pro. Oczekujemy, że zostanie zbudowany w zaawansowanym procesie 3 nm i uzyska oczekiwane ulepszenia procesora i karty graficznej, ale duży wzrost mocy przetwarzania AI. Sieć neuronowa Apple i prawdopodobnie procesor graficzny prawdopodobnie ulegną znaczącym ulepszeniom, ponieważ firma chce wyróżnić swoje produkty dzięki przetwarzaniu sztucznej inteligencji na urządzeniu w systemach iOS 18, iPadOS 18 i macOS 15.
M3 został ogłoszony w ostatnie Halloween, a sześć miesięcy wydaje się bardzo szybkim przeskokiem do kolejnego procesora z serii M. Należy jednak pamiętać, że M3 pojawił się ponad rok po premierze M2 w czerwcu – podobno miał się pojawić już wcześniej. kilka miesięcy później w związku z przejściem na nowy wówczas proces 3 nm TSMC. Na podstawie zmienionego harmonogramu M4 może dotrzeć na czas. Jeśli więc projekt jest już ukończony, a chipy gotowe do produkcji, istnieje kilka dobrych powodów, dla których Apple może chcieć najpierw wprowadzić je do iPada Pro.
Należy też pamiętać, że wiosenna premiera iPada jest dość późna (pierwotnie spodziewaliśmy się jej w marcu). Może czekanie na M4 było jednym z powodów?
Dlaczego iPad Pro z M4 ma teraz sens
Przychodzi mi do głowy kilka powodów, dla których Apple może chcieć wypuścić iPada Pro w tym miesiącu. Żadne z tych stwierdzeń samo w sobie nie jest przekonujące, ale razem myślę, że dobrze uzasadniają coś, co wydaje się dziwnym posunięciem.
1. Sprzedaż iPada Pro jest niska
Jeśli M4 jest gotowy do wysyłki, prawie na pewno nie jest gotowy do produkcji w bardzo dużych ilościach. Apple nie ujawnia numerów poszczególnych modeli, ale założę się, że iPad Pro stanowi jedynie niewielki procent całkowitej sprzedaży iPadów.
Natomiast po stronie Maca M4 znalazłby się w najpopularniejszych modelach: podstawowym Macu mini, iMacu, MacBooku Air i MacBooku Pro. Może po prostu nie wystarczyć chipów M4 na MacBooka, ale wystarczy na stosunkowo mniejszą liczbę iPadów Pro, które Apple spodziewa się sprzedać.
To po prostu dobry sposób na wypuszczenie chipa w ograniczonych ilościach w okresie wzrostu produkcji.
2. Sprzedaż iPadów wymaga poważnego zwiększenia
Nie jest tajemnicą, że sprzedaż iPadów ostatnio spada. Minęło ponad półtora roku od premiery jakiegokolwiek nowego modelu i nawet miłośnicy iPadów uważają, że ich trzyletnie iPady doskonale nadają się do wszystkiego, do czego ich używają.
Jednym ze sposobów na zwiększenie sprzedaży iPadów – jeśli nie pod względem wolumenu, to pod względem przychodów – jest skłonienie większej liczby osób do kupowania najdroższych modeli. Uczynienie iPada Pro pierwszym urządzeniem Apple z M4 i reklamowanie go jako gotowego na naprawdę rewolucyjną sztuczną inteligencję, która pojawi się jeszcze w tym roku, z pewnością jest jednym ze sposobów, aby to osiągnąć.
Apple z pewnością skupi się na aspekcie sztucznej inteligencji, kiedy 7 maja zaprezentuje iPada Pro, jeśli będzie on wyposażony w M4, ale prawdziwa promocja sprzedaży pojawi się miesiąc później na WWDC – a iPad Pro będzie jedynym iPadem, który będzie na to gotowy od pierwszego dnia.
3. Apple potrzebuje urządzenia obsługującego sztuczną inteligencję przed WWDC
Wyobraź sobie, że jesteś firmą Apple i za około miesiąc zaprezentujesz iOS 18, iPadOS 18 i macOS 15 z wieloma nowymi, fajnymi funkcjami sztucznej inteligencji. Niektóre z tych funkcji będą wymagały nowego procesora z nową siecią neuronową. Tyle że nie zostanie to nawet ogłoszone przed pojawieniem się iPhone’a za trzy miesiące.
Posiadanie na rynku iPada M4, prawdopodobnie z nową siecią neuronową lub innymi ulepszeniami sztucznej inteligencji, daje Apple szansę na pełne zaprezentowanie systemów operacyjnych. Mogą mówić o ulepszonych funkcjach AI jako o czymś dostępnym tylko na nowym iPadzie Pro, z niejasną obietnicą, że inne iPhone'y, komputery Mac i tym podobne otrzymają te możliwości „wkrótce”.
Daje to tajemniczej firmie, takiej jak Apple, możliwość opracowania lepszego podejścia do sztucznej inteligencji w krytycznym momencie, zamiast trzymać najlepsze rzeczy w tajemnicy do czasu ogłoszenia iPhone’a tej jesieni. Ponownie jest to założenie, że niektóre funkcje iOS i iPadOS 18 będą wymagały ulepszonej wydajności AI w M4 i A17.
4. Programiści będą potrzebować sztucznej inteligencji do jesieni
Jeśli WWDC będzie dotyczyć sztucznej inteligencji i nowych, ciekawych modeli sztucznej inteligencji, które będą działać lokalnie na sprzęcie Apple, a nie w chmurze, możesz się założyć, że Apple utworzy platformy dla programistów umożliwiające korzystanie z tej funkcjonalności.
A to oznacza, że Apple będzie chciał, aby programiści mieli pod ręką sprzęt do tworzenia aplikacji, więc gdy jesienią wyjdą iOS i iPadOS 18, będzie dostępna cała grupa aplikacji wyposażonych w sztuczną inteligencję, gotowych do wykorzystania tych możliwości.
Mac wydaje się oczywistym kandydatem do tego rozwoju, ale jeśli M4 nie jest jeszcze gotowy na woluminy podobne do Maca lub jeśli niektóre platformy są przeznaczone tylko dla iOS i iPadOS, wówczas iPad Pro będzie kolejnym najlepszym rozwiązaniem (poza nieoczekiwanymi premiera kolejnego iPhone'a kilka miesięcy wcześniej, co oczywiście nie nastąpi).
iPad Pro z M4 może stać się de facto „zestawem deweloperskim AI” podczas WWDC w czerwcu przed wypuszczeniem nowych systemów operacyjnych i narzędzi programistycznych we wrześniu/październiku.
5. iPad Pro z M3 nie zostanie wydany na czas
Wreszcie, przy braku wszystkich powodów, dla których M4 znalazłby się w iPadzie Pro, być może najlepszym powodem jest to, że M3 nie powinno się w nim znajdować. Gdyby Apple wypuściło iPada Pro z M3, nie zostałby on zaktualizowany co najmniej do przyszłego lata, a bardziej prawdopodobny termin to następna jesień (wydanie iPada Pro następuje zwykle w odstępie około półtora roku).
Jeśli tej jesieni najnowsze wersje systemów iOS i iPadOS zostaną wyposażone w nowe, imponujące funkcje sztucznej inteligencji, z których niektóre będą wymagały do działania nowych układów, wyobraźcie sobie premia Czy iPady Apple wycofują się z obiegu przez 6-12 miesięcy?
Jeśli Apple ma zamiar udostępnić do końca roku wszystkie swoje główne produkty z nowym, wydajniejszym sprzętem i oprogramowaniem opartym na sztucznej inteligencji, ma trzy możliwości:
- Poczekaj z premierą iPada Pro aż do jesieni, pełnej dwa lata od ostatniej aktualizacji.
- Wypuść teraz nowego iPada Pro z M3, a jesienią zaktualizuj go do M4, co złości wszystkich klientów, którzy właśnie kupili wersję M3.
- Wypuść M4 wcześniej i wykorzystaj go do zaprezentowania zaawansowanych funkcji sztucznej inteligencji, których możemy się spodziewać w aktualizacjach systemu operacyjnego tej jesieni.
Z tych trzech uważam, że ostatnia opcja jest najlepsza, pod warunkiem, że M4 rzeczywiście jest gotowy do dostarczenia woluminów potrzebnych iPadowi Pro. Oczywiście Apple jest niezwykle tajemniczą firmą i wszystkie nasze domysły opierają się na przeciekach i plotkach, które mogą być błędne. Nie będziemy musieli długo czekać, bo nowych iPadów spodziewamy się już 7 maja!