W tym tygodniu społeczność fanów gwiazdy popu Taylor Swift, znanej jako Taylor Swift, okazała swoją solidarność, przyłączając się do „szakala ekspresu” przeciwko dystrybucji nieautoryzowanego deepfake porno z udziałem tej artystki. Film w sieci X, który zdobył już ponad 45 milionów wyświetleń, 24 000 repostów i setki tysięcy polubień, został usunięty dzięki aktywnej postawie fanów.
Swifties podjęły inicjatywę, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się tych treści, próbując sprawić, aby deepfakes Taylor Swift były jak najbardziej trudne do znalezienia. Wygenerowano ponad 220 000 postów, aby ukryć fałszywy film i uniemożliwić jego przeszukiwanie.
W kontekście szybkiego pojawienia się generatywnych narzędzi sztucznej inteligencji, takich jak deepfake, niezwykle niepokojąca jest kwestia ich wykorzystania do tworzenia treści pornograficznych, niezależnie od tego, czy są one skierowane do kobiet, mężczyzn, członków społeczności LGBT, czy nawet dzieci. Według firmy Deeptrace około 96% wszystkich deepfakes ma charakter pornograficzny i prawie zawsze przedstawia kobiety. Takie ataki dotarły już nawet do szkół, w których nieletnie dziewczęta padają ofiarą nieautoryzowanych deepfake’ów ze strony swoich kolegów z klasy.
Świadomi skali problemu Swifties nie tylko bronią swojego ulubionego artysty, ale także próbują stworzyć precedens niedopuszczalności takich deepfake’ów, zdając sobie sprawę, że mogą one dotknąć każdego, nie tylko osoby publiczne.
W kontekście rosnącego zagrożenia wynikającego z niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji prawodawcy w USA już podejmują próby kryminalizacji tworzenia i dystrybucji nieautoryzowanych deepfakes.
Na Ukrainie nie zauważono jeszcze takich kroków, choć przypadek Taylor Swift pokazał, że wszystkie kraje powinny się przyłączyć i ustanowić jasne ramy dla generatywnej sztucznej inteligencji, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się kompromitujących i nieprzyzwoitych treści, bo każdy może zostać zaatakowany.
źródło: techcrunch
