Niedawno na rynek trafiły Apple Watch Series 9 i Apple Watch Ultra 2, a Apple nazwał je „neutralnymi pod względem emisji dwutlenku węgla”. Przynajmniej w komunikacie prasowym tej kombinacji użyto 24 razy. Stwierdzenie to zostało jednak zakwestionowane przez europejską organizację konsumencką BEUC.
Unia Europejska zauważyła również, że oznaczanie produktu jako neutralnego pod względem emisji dwutlenku węgla przy jednoczesnym opieraniu się na kredytach offsetowych w celu zrównoważenia rzeczywistych emisji gazów cieplarnianych podczas produkcji byłoby uznane za nielegalne. Oczekuje się, że przepis ten wejdzie w życie w 2026 r.
Apple rzekomo osiągnął neutralność emisyjną tych produktów poprzez redukcję emisji z materiałów, energii elektrycznej i transportu dzięki innowacyjnemu projektowi. Jednakże w komunikacie wskazano również wykorzystanie kredytów offsetowych w celu zrównoważenia pozostałych emisji, które szacuje się na 7–12 kg na godzinę.
Jak donosi „Financial Times”, europejska organizacja konsumencka BEUC odrzuciła etykietę „neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla”, powołując się na nieścisłości naukowe i oszustwa konsumenckie. Organizacja non-profit Carbon Market Watch również skrytykowała stosowanie offsetów, nazywając je „chwytem księgowym”, który wprowadza konsumentów w błąd, myśląc, że zakup produktu nie ma wpływu na klimat.
Pomimo krytyki Apple eksperci uznali, że firma poczyniła znaczne postępy w ograniczaniu emisji związanych z produkcją zegarków, osiągając redukcję o 81% w porównaniu do 2015 roku, wyprzedzając pod tym względem większość innych firm.
Źródło: Financial Times